Początek mojej transformacji z chłopca w mężczyznę alfa

 

Zostań mężczyzną alfa

Swoje lata szkoły średniej i studiów zamiast pamiętać, jako najlepszy czas swojego życia, zabawy i podrywania dziewczyn, pamiętam, jako czas poniżania się przed „swoją” ówczesną dziewczyną, byle tylko mnie nie zostawiła.

Myślałem wtedy, że jeśli będę kupował jej kwiaty, zapraszał ją w różne miejsca i potakiwał głową jak ten piesek na podszybiu samochodu dziadka, to zagwarantuję sobie jej dozgonną miłość i będziemy żyli długo i szczęśliwie.

Teraz już wiem, że jest to scenariusz sprawdzający się tylko w Hollywoodzkich bajkach.

W prawdziwym życiu jest to działanie wbrew naturze kobiety i prowadzi do złamanych serc.

Jeśli jesteś słaby, brak ci pewności siebie, nie potrafisz przejąć inicjatywy i sprawić, aby dziewczyna czuła się w Twoim towarzystwie bezpiecznie, to tysiąc czerwonych róż sprawi jedynie tyle, że będziesz wyglądał jak gej, a taki wizerunek jest mało skuteczny, jeśli preferujesz sypiać z kobietami.

Byłem wtedy chłopakiem, który przy wzroście 188cm ważył 62kg w kurtce i butach narciarskich, co w połączeniu z zerową pewnością siebie nie przysparzało mi zbyt wielu adoratorek.

Moja niska samoocena sprawiała, że w obawie przed konfrontacją nigdy nie wyrażałem swojej prawdziwej opinii, jeśli nie byłem pewien, że jest to także opinia silniejszych osobników w grupie, czyli praktycznie nigdy.

Zawsze mówiłem i robiłem to, co miałem nadzieję zyska aprobatę ludzi, wśród których przebywałem. Z czasem stałem się w tym ekspertem i tylko dzięki temu nie byłem całkowitym odludkiem.

Byłem szarakiem, który w żaden pozytywny sposób nie wyróżniał się z tłumu.

Patrząc na siebie wstecz, wyobrażam sobie, że byłem wtedy pośmiewiskiem nie tylko dla mojej jak wtedy myślałem prawdziwej i jedynej miłości, którą postawiłem sobie na piedestale, ale także w oczach wszystkich osób, które widziały z boku jak bardzo pozwalam sobą pomiatać.

Nawet, kiedy mnie zdradziła i mi o tym bez większych emocji powiedziała, w dalszym ciągu miała nade mną kontrolę.

Nawet wtedy byłem gotów skoczyć dla niej w ogień, jeśli by tego chciała.

Na szczęście nie chciała.

Podejrzewam, że jednym, ale nie jedynym powodem jej zdrady, była nadzieja, że chociaż raz zareaguję jak prawdziwy facet powinien zareagować, zrobię awanturę, trzasnę drzwiami i nigdy więcej nie będzie musiała mnie oglądać.

Nawet tutaj zawaliłem i zamiast tego zrobiłem z siebie jeszcze większą ofiarę losu.

Odwiozłem ją do domu jak na rycerza w śliniącej zbroi przystało i już następnego dnia byłem gotowy o wszystkim zapomnieć, jakby nigdy nic się nie stało.

Problem w tym, że ona wcale nie chciała mojego przebaczenia.

Byłem żałosny i już o wiele niżej chyba nie mogłem upaść.

Po jakimś czasie próbowania wzbudzenia w niej litości, różnych zabiegów i podchodów, aby ją odzyskać, w końcu zrozumiałem, że ona chce czegoś innego i nic między nami już nie będzie.

Wtedy zająłem się destrukcją pozostałych aspektów mojego życia.

Biznes, który od jakiegoś czasu rozkręcałem z najlepszym przyjacielem upadł, zawaliłem studia na ostatnim roku, zacząłem przegrywać pieniądze w kasynie i uderzyłem o dno.

Straciłem wtedy sens życia i resztki nadziei, że jestem w stanie cokolwiek osiągnąć.

Kiedy znajdziesz się w takim punkcie, masz dwa wyjścia, popełnić samobójstwo, albo pogodzić się z faktem, że jesteś na dnie, zebrać się w sobie i coś zmienić.

Powielając w kółko te same zachowania, nie możesz oczekiwać innych rezultatów.

Mimo, że nachodziły mnie myśli samobójcze, wiedziałem, że ta opcja nie ucieknie i zanim z niej skorzystam mogę jeszcze spróbować odbić się od dna.

Nie miałem już prawie nic do stracenia, dlatego byłem gotów podjąć każde wyzwanie bez względu na ryzyko, jakie to wyzwanie ze sobą niosło.

Postanowiłem zacząć nowe życie i 3 dni od stanowczego podjęcia tej decyzji wyjechałem do Anglii, bez znajomości języka, bez znajomości kogokolwiek na miejscu, mając 1800zł, które mi zostały po bankructwie mojego biznesu i z zamiarem szukania pracy na czarno.

Pisząc to 13 lat później, po różnych przejściach jak np. bezdomność i świadomej pracy nad sobą, jestem pod wieloma względami zupełnie innym człowiekiem.

W wolnych chwilach rozkręcam swój biznes, jestem managerem w dużej, międzynarodowej korporacji, w wieku 35 lat jestem w najlepszej formie fizycznej swojego dorosłego życia, a kobiety bez względu na stan cywilny, zarówno w moim wieku jak i sporo młodsze, zwracają na mnie znacznie większą uwagę niż kiedykolwiek wcześniej.

Nie piszę tego, aby się chwalić ani żalić.

Piszę to abyś wiedział skąd bierze się moja 100% wiara w to, że jeśli nie jesteś zadowolony ze swojego życia w tej chwili, bez względu na Twój wiek, wygląd, wykształcenie, posiadane znajomości lub ich brak, w każdej chwili możesz rozpocząć zmiany, świadomie się doskonalić, aby z czasem stać się prawdziwym mężczyzną alfa, który bierze ster w swoje ręce i prowadzi swoje życie do wyznaczonego celu. 

Jeśli czujesz, że ludzie nie okazują Ci należytego szacunku, nie wiesz jak zdobyć atrakcyjną kobietę, zawsze jesteś pomijany w firmie gdy nadchodzi czas awansów, jesteś szarakiem, na którego nikt nie zwraca uwagi w towarzystwie, to zachęcam do częstego odwiedzania tej strony, gdyż ja też tam byłem i chcę Ci pokazać jak odwrócić swoją sytuację o 180 stopni.

 

Wyraź swoją opinię